Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2015

Powrót do przeszłości :D

Cześć w poprzedniej notce napisałam Wam o mojej pierwszej bff i że postaram się odnaleźć ten post,no cóż o to on, życzę miłej lektury ;).

Hej 
:-) ,  znacie to uczucie, kiedy zdarzy się w waszym życiu coś, co sprawia, że wraca Wam tyle wspomnień? Hehe ja właśnie teraz tak się czuję, ponieważ dzisiaj tak z głupia weszłam na fb i zobaczyłam taką koleżankę z podst., wczoraj młody dodaj mnie do znajomych hehe ( przypomniał sobie o siostrze ;-) ) , no i wyświetlili mi się Jego znajomi, weszłam na profil takiej jednej dziewczyny, która chodziła z Nim do podstawówki i instynkt  mi podpowiedział żebym weszła na Jej znajomych, więc tak zrobiłam.Zgadnijcie Kogo znalazłam? Może zacznę od początku, kiedy chodziłam jeszcze do podst. poznałam jedną dziewczynę z klasy mojego brata, miała na imię Dominika ( z reszta wydaje mi się, że kiedyś już o Niej tu pisałam ), mimo, że była ode mnie młodsza o 2 lata, jakoś szybko znalazłyśmy wspólny kontakt, szybko okazało się, że mieszkamy w tym samym bloku, dzieliły Nas  klatki haha i nie raz nawet przechodziłyśmy przez strych, żeby nie marznąć na polu ;-) . Byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami, jakoś zawsze traktowałam Ją jak młodszą siostrę, haha gdybym miała zacząć opowiadań przez co przeszłyśmy, to musiałabym wyczerpać limit pojemności tego bloga ;-) . W każdym bądź razie, potem wyjechała z mamą do Londynu, na początku utrzymywałyśmy kontakt za pomocą gg i nk, raz nawet przejechała do Polski i udało Nam się zobaczyć, ale potem wróciła :-( . Muszę przyznać, że bardzo to przeżyłam, jednak to była moja pierwsza przyjaciółka, wiec nostalgiczne uczucie zawsze pozostanie ;-) . Zawsze jednak pocieszała mnie myśl, że i tak miałam wielkie szczęście zaprzyjaźnić się w tak młodym wieku, bo nie każdy ma to szczęście. Zawsze wiedziałam, że nigdy o Niej nie zapomnę, teraz także to wiem :-) . Wspomnienia pozostaną za zawsze. W każdym bądź razie kontynuując, po tym jak wróciła do Londynu, pisałyśmy na gg, lecz kontakt dosyć szybko się urwał i tak trwało do dzisiejszego dnia. Szczerze mówiąc to już pogodziłam się z tym, że nigdy się nie zobaczymy, ani możliwe, że nawet nie popiszemy, ale bardzo cieszy mnie fakt, że byłam w błędzie. Cieszę się, że mogłam usłyszeć, że u Niej jest wszystko w porządku ( często się nad tym zastanawiałam co u Niej słychać ) , już dawno pogodziłam się z faktem, że do Polski nie wróci ( bo proszę Was, Kto by wrócił, gdyby miał szansę zostania gdzie indziej ? ) , ciekawa jestem, czy jeszcze kiedyś uda Nam się zobaczyć, w końcu za niedługo Ona również tak jak i Ja będzie już pełnoletnia i sądzę, że to od Nas zależy, czy kiedyś uda Nam się spotkać :-)  . Z resztą jak na razie to po prostu się ciesze, że bd mogły pogadać od czasu do czasu ;-) . Haha właśnie mi się coś przypomniało, pamiętam,że kiedyś obiecałam Jej, że wezmę sobie ma 3 Dominika i właśnie dotarło do mnie, że tak zrobiłam haha XD. Obie zawsze interesowałyśmy się muzyką i kochałyśmy śpiewać XD, ale byłyśmy wtedy jeszcze dziećmi, więc wiadomo, że planowania zostania piosenkarkami itd , spalił na panewce ;-)

czwartek, 30 lipca 2015

Wspomnienia z wakacji ;)

Hej :), niedawno mówiłam,że chciałabym zamieścić parę zdjęć z pobytu, tak żebyście mogli zobaczyć, jak to wygląda, o ile oczywiście jesteście zainteresowani :D. Muszę przyznać,że bywałam już w lepszych miejscach, zwykły drewniany domek w stylu typowo góralskim. Widoki rzeczywiście zapierające dech w piersiach i do tego czyste powietrze,a i pogodę mieliśmy w miarę udaną, więc nie ma co narzekać ;), nie żałuje tego,że pojechałam. 













Zacznijmy może od okolicy, zrobiłam parę zdjęć :D.



Tutaj pasą się krówki :P 




Tak wygląda domek z zewnątrz





A to domek sąsiada, trzeba przyznać,że ładny jest ;).






To był mój pokój, nie obeszło się niestety bez skór biednych zwierzaków na ścianie ;(

Schodki prowadzące do ogrodu


Tu kiedyś podobno był basen ;)


Altanka z grillem

Tartak, podobno tam się bogacą właśnie na drzewach ;p

Stół bilardowy, ehh.. oczywiście tata wygrał ze mną i mamą ;)


Tak wygląda salon na dole



                                                                  A tak aneks kuchenny

Haha wiem,że to nie jest 5-gwiazdkowy hotel ;), ale i tak było fajnie.
Pamiętajcie,że nie ważne gdzie jesteście, ale ważne z kim ;).
Pozdrawiam :*










sobota, 18 lipca 2015

Wreszcie się udało ;)

Spotkanie we 4 w końcu się udało. Siedzimy w macu, gadamy i śmiejemy się,  tak jak nie było już od lat. Mówiąc szczerze to ostatnim razem udało Nam się spotkać w tym komplecie ponad rok temu na moich urodzinach. Wtedy jednak atmosfera była zupełnie inna. W sumie to przynajmniej z połowę urodzin przegadalam z moim chłopakiem ( obecnie moim ex) i taką koleżanką z podstawówki- Klaudią. Przyznaje że jednak trochę inaczej niż  sobie to wyobrażalam, miałam nadzieję że wyjdziemy w plener i porobimy zdjęcia na pamiątkę, jakby nie patrzeć to było dosyć duże wydarzenie (przynajmniej dla mnie ) i miałam nadzieję na przynajmniej jedno pamiątkowe zdjęcie. Skończyło się jednak na tym,że przesiedzialysmy parę godzin w macu i tyle. Przyznaje że tego dnia było wyjątkowo gorąco, a nawet duszno, nic więc dziwnego że w nocy padało. Ale to nie ważne spotkanie uważam za udane. Na dodatek miałyśmy okazję poznać chłopaka Gosi, jak dla mnie wygląda na sympatycznego i wesołego, w sensie taki śmieszek trochę, ale najważniejsze że Gosiak jest szczęśliwy :). W sumie to zdałam sobie sprawę z tego, że jednak trochę odstaje od tej grupy :/. W końcu wszystkie są szczęśliwie zakochane w szczęśliwych związkach,  co mnie bardzo cieszy, bo chce dla Nich jak najlepiej.  Ale jakby nie patrzeć byłam wczoraj jedyną singielka siedząca przy tamtym stole. Nie czułam się wyobcowana, bo wśród Nich to niemożliwe ;), ale zauważyłam, że trochę mnie wyprzedziły. Jakby nie patrzeć to nawet,gdy byłam w związku to nie byłam zakochana. Bardzo ciekawi mnie, co to jest za uczucie, ale jakoś nie mam szczęścia tego doświadczyć. Jedyny chłopak jaki zaczął mi się podobać,  nie wyraził się jasno kim dla Niego jestem?  Dlatego też intuicyjnie wycofałam się z tego trochę,  aby się nie zawieść.  Jednak muszę przyznać sama przed sobą, że dosyć często o Nim myślę. Nawet napisałam 2 piosenki o uczuciach do Niego, jedną z nich zamieściłam, więc jeżeli jesteście ciekawi to zapraszam do notki o tytule- piosenka. Tyle razy już chciałam z Nim na ten temat pogadać,  ale za każdym razem kiedy już spotkamy się twarzą w twarz jakoś zapominam języka w gębie. Jestem wściekła na samą siebie za to że nie mam tyle odwagi,  ile bym chciała,  a biorąc pod uwagę fakt, że On chyba też nie bardzo to stoimy w miejscu od jakiś 3 miesięcy,  no może odliczajac ze 2 tygodnie podczas których poznawalismy się jedynie na gg. Ok to ja kończę właśnie spojrzałam na zegarek i nie podoba mi się to, co widzę. Jest naprawdę późno, a ja nie jadłam jeszcze śniadania, więc żegnam się z Wami i do zobaczenia w kolejnym poście, mam nadzieję ;).