Cześć :), do końca ferii został już zaledwie weekend, a ja mówiąc szczerze, że zrobiłam nawet połowy z zaplanowanych wcześniej rzeczy. Przynajmniej co do książek nie jest tak źle, bo udało mi się skończyć "Dary anioła", a teraz jestem z 3 cz. "Szeptem", czyli "Cisza". Miałam rację, co do tego, że poprzednio nie do końca udało mi się, że tak powiem zgłębić tę serię, ale jak na razie jestem dobrej myśli, gdyż całkiem mnie zaciekawiła, okazało się, że sporo rzeczy zdążyłam już pozapominać. Zastanawiałam się nad tym, czy nie zacząć umieszczać tu najlepszych cytatów z książek, co Wy na to? Ja czasem lubię sobie takie teksty przeczytać i poprzypominać kto i w jakiej sytuacji co mówił.
Przynajmniej jest jeden punkt który udało mi się zrealizować ;), spotkałyśmy się z Sarą, byłam u Niej w domu. Co prawda miałyśmy się uczyć do matury, a skończyło się na pogaduchach, ale muszę przyznać, że dawno już z Nikim nie gadało mi się tak dobrze jak z Nią. To dało mi do myślenia i uświadomiłam sobie, że brakuję mi babskiego towarzystwa. Ostatnio jedyny przyjaciel z którym się widuję to Maniek. Tak, tak chyba od dzisiaj zacznę Go tak nazywać, jakby nie patrzeć uwielbiam używać ksywek ( co z resztą sami już z pewnością zauważyliście ;)). A skoro reszta znajomych, tak właśnie się do Niego zwraca, to może i ja zacznę. Ale wracając do Sarki to wiem, że to może głupio zabrzmieć, gdyż "bratnie dusze" używa się w zupełnie innym przypadku ;p, ale tak jak kiedyś z Domi, łączy Nas pewna więź porozumienia, nie bardzo potrafię to wyjaśnić, ponieważ sama jak na razie tego nie rozumiem. Wcale nie chodzi o to, że lubimy podobne rzeczy, bo jak się okazało na naszym ostatnim spotkaniu owszem mamy sporo wspólnych zainteresowań, ale także sporo rzeczy Nas dzieli.Mimo to żadna nie narzuca niczego drugiej i chyba właśnie o to w tym chodzi. Tak jak jest w miłości, tak też w przyjaźnie, przecież nie chodzi o to, żeby na siłę się dopasowywać ;). W końcu każdy jet inny, unikalny i dzięki temu wyjątkowy, prawda?

fota z przyjacielem :).
Dzisiaj po raz pierwszy chyba od możliwe nawet, że 5 lat udało mi się zalogować na twitterze. W sumie to tak przez przypadek, okazało się, że jednak nie zapomniałam hasła ;). Po za tym muszę też przyznać, że jakoś nie bardzo rozumiem idei tej strony. Wiem, że działa na bardzo podobnej zasadzie co fb, tyle, że można się tam natknąć na większą liczbę osób których wypowiedzi są po angielsku.Powiedzcie mi co jest takiego ekscytującego w dzieleniu się z Innymi swoimi przeżyciami? ( hehe :D ups, właśnie sobie uświadomiłam, że ja robię tu to samo )) Ale prowadzenie bloga jednak różni się od kilku krótkich tekstów opisujących ulubiony, niedawno obejrzany film, czy też wyjście na miasto ze znajomymi. Po pierwsze te krótki posty czyta znacznie więcej osób, a nie tylko takie powiedzmy bardziej zaufane, lub stali bywalcy. Czasami jednak z powodu tych mich wypocin mam wrażenie, że Wy jako moi czytelnicy znacie mnie znacznie lepiej, niż większość ludzi z klasy, w jakiejkolwiek ze szkół które ukończyłam. Zastanawiałam się kiedyś nawet jak by to było poznać się w realu. Czy okazałoby się, że mamy sporo wspólnych tematów czy zainteresowań? Jeśli sami także piszecie bloga to możecie podać mi linki, czy w w komentarzu, czy w wiadomości prywatnej chętnie bym poczytała :).
Pamiętacie jak Wam ostatnio wspomniałam, że mam kompletnego świra na punkcie hiszpańskich piosenek? Ostatnio właśnie udało mi się wyczaić kolejną, którą Wam zamieszczę. Przez przypadek przeglądając yt natknęłam się także na inną angielską piosenkę, ale jest świetna. Nie wiem czy to tylko na mnie działa w ten sposób, ale słuchając jej odnoszę wrażenie, że mogę wszystko . no prawie ;). Może i na Was także będzie miała taki wpływ, kto wie? Co prawda jest to piosenka z jakiegoś filmu dla dzieci i młodzieży, ale wokalistką jest Lucy Hale, nie wiem czy Ją kojarzycie, ale ja owszem, gdyż gra w jednym z moich ulubionych amerykańskich seriali " Pretty Little Liars", ale sądzę, że już kiedyś Wam o nim wspominałam.
klip z " Trzech metrów nad Niebem" Swoją drogą ciekawe czy będzie 3 cz, a jeśli tak to kiedy?


