piątek, 29 stycznia 2016

Małe podsumowanie ;)

Cześć :), do końca ferii został już zaledwie weekend, a ja mówiąc szczerze, że zrobiłam nawet połowy z zaplanowanych wcześniej rzeczy. Przynajmniej co do książek nie jest tak źle, bo udało mi się skończyć "Dary anioła", a teraz jestem z 3 cz. "Szeptem", czyli "Cisza". Miałam rację, co do tego, że poprzednio nie do końca udało mi się, że tak powiem zgłębić tę serię, ale jak na razie jestem dobrej myśli, gdyż całkiem mnie zaciekawiła, okazało się, że sporo rzeczy zdążyłam już pozapominać. Zastanawiałam się nad tym, czy nie zacząć umieszczać tu najlepszych cytatów z książek, co Wy na to? Ja czasem lubię sobie takie teksty przeczytać i poprzypominać kto i w jakiej sytuacji co mówił. 




Przynajmniej jest jeden punkt który udało mi się zrealizować ;), spotkałyśmy się z Sarą, byłam u Niej w domu. Co prawda miałyśmy się uczyć do matury, a skończyło się na pogaduchach, ale muszę przyznać, że dawno już z Nikim nie gadało mi się tak dobrze jak z Nią. To dało mi do myślenia i uświadomiłam sobie, że brakuję mi babskiego towarzystwa. Ostatnio jedyny przyjaciel z którym się widuję to Maniek. Tak, tak chyba od dzisiaj zacznę Go tak nazywać, jakby nie patrzeć uwielbiam używać ksywek ( co z resztą sami już z pewnością zauważyliście ;)). A skoro reszta znajomych, tak właśnie się do Niego zwraca, to może i ja zacznę. Ale wracając do Sarki to wiem, że to może głupio zabrzmieć, gdyż "bratnie dusze" używa się w zupełnie innym przypadku ;p, ale tak jak kiedyś z Domi, łączy Nas pewna więź porozumienia, nie bardzo potrafię to wyjaśnić, ponieważ sama jak na razie tego nie rozumiem. Wcale nie chodzi o to, że lubimy podobne rzeczy, bo jak się okazało na naszym ostatnim spotkaniu owszem mamy sporo wspólnych zainteresowań, ale także sporo rzeczy Nas dzieli.Mimo to żadna nie narzuca niczego drugiej i chyba właśnie o to w tym chodzi. Tak jak jest w miłości, tak też w przyjaźnie, przecież nie chodzi o to, żeby na siłę się dopasowywać ;). W końcu każdy jet inny, unikalny i dzięki temu wyjątkowy, prawda?


fota z przyjacielem :).

Dzisiaj po raz pierwszy chyba od możliwe nawet, że 5 lat udało mi się zalogować na twitterze. W sumie to tak przez przypadek, okazało się, że jednak nie zapomniałam hasła ;). Po za tym muszę też przyznać, że jakoś nie bardzo rozumiem idei tej strony. Wiem, że działa na bardzo podobnej zasadzie co fb, tyle, że można się tam natknąć na większą liczbę osób których wypowiedzi są po angielsku.Powiedzcie mi co jest takiego ekscytującego w dzieleniu się z Innymi swoimi przeżyciami? ( hehe :D ups, właśnie sobie uświadomiłam, że ja robię tu to samo )) Ale prowadzenie bloga jednak różni się od kilku krótkich tekstów opisujących ulubiony, niedawno obejrzany film, czy też wyjście na miasto ze znajomymi. Po pierwsze te krótki posty czyta znacznie więcej osób, a nie tylko takie powiedzmy bardziej zaufane, lub stali bywalcy. Czasami jednak z powodu tych mich wypocin mam wrażenie, że Wy jako moi czytelnicy znacie mnie znacznie lepiej, niż większość ludzi z klasy, w jakiejkolwiek ze szkół które ukończyłam. Zastanawiałam się kiedyś nawet jak by to było poznać się w realu. Czy okazałoby się, że mamy sporo wspólnych tematów czy zainteresowań? Jeśli sami także piszecie bloga to możecie podać mi linki, czy w w komentarzu, czy w wiadomości prywatnej chętnie bym poczytała :).

Pamiętacie jak Wam ostatnio wspomniałam, że mam kompletnego świra na punkcie hiszpańskich piosenek? Ostatnio właśnie udało mi się wyczaić kolejną, którą Wam zamieszczę. Przez przypadek przeglądając yt natknęłam się także na inną angielską piosenkę, ale jest świetna. Nie wiem czy to tylko na mnie działa w ten sposób, ale słuchając jej odnoszę wrażenie, że mogę wszystko . no prawie ;). Może i na Was także będzie miała taki wpływ, kto wie? Co prawda jest to piosenka z jakiegoś filmu dla dzieci i młodzieży, ale wokalistką jest Lucy Hale, nie wiem czy Ją kojarzycie, ale ja owszem, gdyż gra w jednym z moich ulubionych amerykańskich seriali " Pretty Little Liars", ale sądzę, że już kiedyś Wam o nim wspominałam.


klip z " Trzech metrów nad Niebem" Swoją drogą ciekawe czy będzie 3 cz, a jeśli tak to kiedy?







niedziela, 17 stycznia 2016

Ferie rozpoczęte :D

Cześć Kochani a jak Wam mijają? Jeżeli już je zaczęliście. Macie jakieś plany, wyjeżdżacie gdzieś? Cóż no ja zostaję w domu i mówiąc szczerze to nie mam jakiś specjalnych planów. Może udałoby mi się spotkać z przyjaciółmi, pójść na łyżwy (gdyż uwielbiam na nich jeździć ;)) może też do kina z M(p) a także do klubu, jeśli uda Mu się mnie wyciągnąć. Wow w sumie to trochę się tego uzbierało, hehe może to jednak nie będzie tak nudny czas jak wydawało mi się na początku. Jeśli natomiast chodzi o moje podstawowe czynności to przyznam, że niewiele się zmieniło. Jestem w trakcie czytania "Miasta Zagubionych Dusz", książka ma ok 600 stron a ja przeważnie poświęcam jej czas rankiem i wieczorami, więc i tak nieźle mi idzie bo jestem na 400 którejś stronie. Ale w sumie nie specjalnie jest to ciekawa informacja nie ? ;) Jestem pewna, że tak jak i mnie także i Was bardziej interesuje fakt, że serial "Shadowhunters" nareszcie się pojawił, co prawda na razie jest jedynie 2 odcinki zamieszczone i nawet nie mam pewności tego czy są one po polsku, gdyż sama jeszcze nie zaczęła go oglądać (tak sama jestem zaskoczona ) Postanowiłam jednak, że najpierw skończę książkę. Słyszałam, że od serialu będzie się wręcz diametralnie różnić, a więc nawet dla czytelników okaże się czymś nowym. Może Nas zaskoczyć i to nie jeden raz, a jak dla mnie to brzmi nieźle ;)

Prawdą jest, że dawno tu nie zaglądałam, dlatego też nie dotrzymałam obietnicy danej pewnej koleżance, Ona kiedy bd to czytać szybko zorientuje się, że o Niej mowa ;). A tym bardziej jak ujrzy nasze facjaty, które mam zamiar tu zamieścić zgodnie z zapowiedzią ;p. To jednak nie jest jedyne co obiecałam. 2 części jednak jest mi trochę trudniej dotrzymać, gdyż nie przywykłam do tego, aby Kogoś opisywać, a przynajmniej nie jakoś skrupulatnie, ale że nie rzucam słów na wiatr to spróbuję złożyć coś składnego. Od czego by tu zacząć? Cóż może od tego, że pomimo tego, że znamy się prawie 4 lata to nie znam Jej za dobrze, mam nie odparte wrażenie, że wciąż coś ukrywa, ale to zupełnie nie chodzi o jakąś tajemnicę czy coś w ten deseń, lecz rzadko kiedy potrafi się całkowicie wyluzować, no a przynajmniej w moim towarzystwie (chociaż powoli zaczyna Jej to wychodzić;)) Z góry sorry, jeśli któraś część wypowiedzi Ci się nie spodoba, ale jak już mówiłam nie mam w tym wprawy i oczywiście w wielu kwestiach mogę się mylić, nie mówię nie.
Pamiętam jakie było moje pierwsze wrażenie, jak zobaczyłam Paulę. W pierwszej lo. Nie gadałyśmy wtedy ze sobą w ogóle, bo o ile mnie pamięć nie myli to ogólnie zaczęłyśmy się do siebie odzywać w 2 klasie, jak nie w 3. Nie pamiętam dokładnie tego momentu, bo to jakoś tak naturalnie wyszło od słowa do słowa. Hehe :D pamiętam jak by to było wczoraj, kiedy pierwszy raz dała mi posłuchać tego, co w tamtej chwili odtwarzała. No myślałam, że moje bębenki tego nie wytrzymają :P i nawet nie chodzi o to, że odtwarzacz był ustawiony na 10 co najmniej, ale o szok, który przeżyłam w tamtym momencie. Widzicie, na pewno zdajecie sobie sprawę z tego jakiego typu muzyki lubię słuchać, oraz to, że nie ma tam miejsca na metal, a tym bardziej heavy metal, którego wtedy byłam słuchaczem. Nasze zainteresowania różnią się pod wieloma względami, nie tylko pod względem muzyki, ale także i charakteru. Ona jet pewna siebie, wręcz posunęłabym się do stwierdzenia, że czasami arogancka ;P, ale w taki nie zbyt szkodliwy sposób, bardziej komiczny. A po za tym to przecież dobrze znać poczucie własnej wartości, nie?. Co jeszcze? Pod względem ripost przypomina mi trochę Młodego, ale nie tylko pod względem tego, że oboje z nich korzystają, a samego faktu, że uwielbiają za ich pomocą zaginać ludzi, i ta satysfakcja na Ich twarzach, kiedy już Im się uda, bezcenna ;). Kiedyś myślałam, że jest typową imprezowiczką i bez przerwy imprezuje w klubach wraz z resztą towarzystwa z tamtejszej klasy. Prawdę mówiąc był to dla mnie szok w momencie w którym dowiedziałam się, że nie dość, że na imprezy "dawała się wyciągnąć" to jeszcze do tego powiedziała, że nie zawsze bawiła się tak dobrze jak mogłoby się wydawać postronnemu słuchaczowi. Oprócz tego jest niesamowicie ambitna, zawsze dobrze się uczyła, czasem nawet zastanawiałam się nad tym czy tak dużo siedzi nad książkami, czy po prostu jest zdolna i łatwo Jej to przychodzi. Jako przyszłościowy zawód wybrała coś w obrębie medycyny, jak ja, ale nie zdradzę Wam dokładnie co to takiego, gdyż obiecałam :-x. W każdym bądź razie pomimo tego, że różnimy się to całkiem nieźle się dogadujemy, a przynajmniej teraz, kiedy ja jestem też bardziej wyluzowana no i nie ukrywajmy po prostu sobą. Wiem także, że nie lubi dzieci, chociaż wyjątek stanowi Jej chrześnica ( jak Ona miała na imię? heh zapomniałam). Jednak jest także parę rzeczy która Nas łączą np. fakt, że obie uwielbiamy czytać, do tego fantastykę. Cenimy szczerość i nie znosimy sztuczności i fałszywości. Co więcej, hm... naprawdę nie wiem, heh miał być cały rozdział, co? Niestety mam wrażenie, że na chwilę obecną straciłam wszystkie szare komórki i nic więcej nie wymyślę. Oczywiście mogłabym poopowiadać historię z liceum, ale jaki to ma sens skoro sama była tego świadkiem?  Po za tym jeśli od czasu do czasu znajdzie trochę czasu, aby się gdzieś przejść to z pewnością nie będzie to pierwsza notka poświęcona Jej osobie. Słyszałaś? ;) więc wszystko zależy od Cb ;p.



                 Sweet focia 1 od hehe zawsze ;) 

Życzę Wam wszystkim udanych ferii, tym którzy je zaczęli teraz jak ja a także tym, którzy zaczną odpoczynek, gdy ja już go skończę  :*.