Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedstawienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedstawienia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2015

Im Nas więcej,tym weselej?

Cześć, mam szczerą nadzieję,że tak jest,bo na zaj.teatr. na które chodzę zrobiło się całkiem tłoczno ;). Miało Nas być góra 10. Na początku była to grupa 8-osoba, a teraz jet chyba z jakieś 14 osób i podobno jeszcze ma Ktoś dołączyć. Z jednej strony to fajnie bo będzie jeszcze bardziej zabawnie, a po za tym sztuki jakie mielibyśmy rozegrać też powinny wyjść lepiej. Z drugiej jednak strony wychodzi na to,że na każdych kolejnych zaj. poznajemy Kogoś nowego, a ja z jednej strony czuje się z tym dobrze, a z 2 nie jestem już tak zrelaksowana, jak dawniej. Tym bardziej,że ostatnio Marlena daje nam niezły wycisk fizyczny( w życiu się tak nie męczyłam na żadnym szkolnym w-fie), a po za tym martwi mnie to,że z ćwiczeń na dykcje i dosłownie-krzyczenie, nie idzie mi najlepiej :(. Na dodatek jako jedynej. Cały czas brzmi to tak, jakbym połknęła żabę( jak Ona to mówi), a ja się na serio staram i nie mam pojęci czemu mi nie wychodzi. W domu jakoś wszystko jest ok i czysto, to chyba jednak wina tremy, której nie miałam przy 4 osobach, a teraz się obudziła, by mnie męczyć. Nie chce być czarną owcą w tej grupie ( tak jak i nigdzie innej), ale zwłaszcza tam. Sądziłam,że to moje miejsce na świecie. Przez pierwsze 2 zaj. czułam się naprawdę swobodnie, a teraz już tak nie jest. Podoba mi się to, więc nie chcę tak łatwo rezygnować, ale kiedy usłyszałam o prawie codziennych próbach do późna do spektaklu, nerwach, złych emocjach, braku czasu na cokolwiek innego, to przyznaję,że nie jest to zbyt kusząca perspektywa. Chodzę do szkoły i muszę się uczyć, nie ma zmiłuj. Nie mogę i nie mam zamiaru zaniedbać edukacji z powodu zaj,które sama sobie wymyśliłam. Owszem będę się na nich starać jak tylko mogę,ale nie kosztem obecnej szkoły.