piątek, 16 listopada 2018

Jednak nie wszystko stracone

Od kiedy zaczęłam pracować w hotelu każdego dnia czekają na mnie nowe wyzwania. To daje człowiekowi satysfakcję z tego co robi i sprawia, że podchodzę do tego z większym entuzjazmem.

Bo czy nie jest tak? Kiedy zajmujemy się czymś co sprawia Nam przyjemność, przestajemy traktować to jako przykry obowiązek. Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku. Hotelarstwo raczej nie jest moją pasją, czymś czym chciałabym już zawsze się zajmować. Lecz potrafi być niezłą alternatywą, aby zarobić pieniądze na opłacenie studiów i inne drobne wydatki.

Pracuje tutaj od jakiś nie całych 4 miesięcy. W trakcie trwania mojej "kariery" zawodowej zdarzyło mi się popełnić nie jeden błąd. Jedne mniej, drugie bardziej poważne. ale z powodu problemów w życiu osobistym ostatnio chyba pobiłam jakiś rekord w ich popełnianiu :/.

Dzisiaj jechałam do pracy z sercem w gardle. O wczorajszym błędzie myślałam cały wczorajszy oraz dzisiejszy dzień. Byłam niemal pewna, że zostanę za to wyrzucona i to z krzykiem.

Okazało się, że nie narobiono z tego powodu jakiegoś większego rabanu, tzn chyba nie. Przynajmniej koleżanka przekazująca mi zmianę nic o tym nie wspominała. Mało tego powiedziała mi, że sama popełniła dokładnie ten sam błąd co ja dzisiaj i żebym się tym aż tak bardzo nie przejmowała. A z kierowniczką zobaczę się dopiero za kilka dni, więc pewnie wtedy coś o tym wspomni.

Jeśli chodzi o studia to nastąpiły pewne komplikacje, nad którymi cały czas pracuje. Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z planem to może przeniosłabym się na inną uczelnię od drugiego semestru.

Trochę obawiam się te decyzji. Zaczynać wszystko od nowa, w zupełnie nowym środowisku, w nieznanej uczelni, wśród nieznajomych, którzy mieli pół tora roku na to, aby poznać się zanim Ty dołączyłeś do "imprezy". Czy będę potrafiła się tam odnaleźć? Studiowanie jest zacznie przyjemniejsze kiedy masz kogoś do kodo możesz otworzyć usta, z resztą, gdzie tak  nie jest?

Justyna jakiś czas wróciła z Austrii. Obiecała, że wtedy się ze mną skontaktuje i się spotkamy. Muszę przyznać, że trochę Jej to zajęło, ponieważ wrócili z około miesiąca temu, ale wstępnie umówiłyśmy się na wtorek.

Będąc ostatnio na zakupach natknęłam się również na Paulę. Od tego czasu zaczęłyśmy znowu ze sobą pisać. Nawet chwilę temu.

Niezmiernie mnie również cieszy fakt, że Mikey ma być w mieście za niedługo. Zazwyczaj nie odczuwam czegoś takiego jak tęsknota, ponieważ nie mam ku temu powodów. Widuje się z większością znajomych w miarę regularnie. Zbyt często, aby zatęsknić, lecz Mike'a nie widziałam już ponad rok czasu. Najwyraźniej taka długość jej wystarczająca, abym nawet ja mogła powiedzieć- "tęskniłam za Tobą".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jakie jest Twoje zdanie?