niedziela, 22 kwietnia 2018

Życie ciągle rzuca Nam kłody pod nogi :/

Dlaczego kiedy psuje się jedna rzecz to od razu za jej przykładem idą pozostałe? Później okazuje się, że z jednego problemu tworzy się całe domino kłopotów, które ciągną za sobą coraz to nowe. A człowiek zastanawia się od czego zacząć, aby wszystko naprawić. Ale od początku.
Jestem na pierwszym roku studiów fizjoterapii i od niedawna zaczęłam chodzić na praktyki. Wiecie, sądziłam, że poza teorią, którą obrzucają Nas wykładowcy ze wszystkich stron zdobędę trochę doświadczenia w zawodzie. Zobaczę na własne oczy jak wyglądają zabiegi fizjoterapeutyczne, jak bardzo są skuteczne i w ogóle jak się je stosuje i w jakich schorzeniach.
Zaczęło się bardzo ciekawie. Byłam pełna entuzjazmu, każdego dnia dowiadywałam się czegoś nowego i coraz bardziej mi się to podobało. Kiedy usłyszałam od koleżanki z roku, iż również rozpoczęła swoje praktyki i już od pierwszego dnia wykonywała zabiegi nie mogłam się doczekać kiedy nadejdzie moja kolej. Czekałam, więc cierpliwie chłonąc jak najwięcej z obserwacji starszych kolegów, pomagałam Im w takim zakresie jakim byłam w stanie.
Jednak kiedy usłyszałam jak mój opiekun praktyk rozmawiał ze swoją pacjentką w mojej obecności jak to kształcenie się w moim zawodzie jest bezsensowne to mój entuzjazm nieco zmalał. Jasne, że to było przyjemnie tego słuchać, lecz sądziłam wtedy, iż być może On mnie w ten sposób sprawdza? Chce sprawdzić czy faktycznie się nadaje do tego zawodu, czy tak łatwo się nie poddam? Oczywiście nie dałam na wygraną. Postanowiłam, że nie dam się zniechęcić, ani przez Niego, ani nikogo innego.
Jednak im dłużej tam chodziłam zaczęłam dostrzegać, iż mój opiekun w ogólnie nie ma zamiaru dopuścić mnie do pacjentów. Za każdym razem, gdy proponowałam wykonanie jakiegoś zabiegu wymyślał jakiś powód dla którego "musiał" zrobić to On.
Wkrótce nadszedł ten dzień w którym straciłam cierpliwość. Zapewne domyślacie się jak się to dla mnie skończyło. Teraz muszę znaleźć inne miejsce w którym dokończę praktyki. Najgorsze jest to, iż nie rozstaliśmy się w przyjaźni, a ten facet bywa strasznie mściwy. Obawiam się o to, czy w ogóle zaliczy mi te godziny, które odbyłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jakie jest Twoje zdanie?